„W trosce o byt i przyszłość naszej
Ojczyzny,
odzyskawszy
w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia
o
Jej losie,
my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,
zarówno
wierzący w Boga
będącego
źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,
jak
i nie podzielający tej wiary,
a
te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł,
równi
w prawach i w powinnościach wobec dobra
wspólnego - Polski,
wdzięczni
naszym przodkom za ich pracę, za walkę o niepodległość okupioną
ogromnymi
ofiarami, za kulturę zakorzenioną w chrześcijańskim dziedzictwie Narodu
i
ogólnoludzkich wartościach,
nawiązując
do najlepszych tradycji Pierwszej i Drugiej Rzeczypospolitej,
zobowiązani,
by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne
z
ponadtysiącletniego dorobku,
złączeni więzami wspólnoty z naszymi rodakami rozsianymi po świecie,
świadomi
potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla
dobra Rodziny Ludzkiej,
pomni gorzkich doświadczeń z czasów,
gdy podstawowe wolności i prawa człowieka
były
w naszej Ojczyźnie łamane,
pragnąc
na zawsze zagwarantować prawa obywatelskie, a działaniu instytucji publicznych
zapewnić
rzetelność i sprawność,
w poczuciu odpowiedzialności przed
Bogiem lub przed własnym sumieniem,
ustanawiamy
Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej
jako
prawa podstawowe dla państwa
oparte
na poszanowaniu wolności i sprawiedliwości,
współdziałaniu władz, dialogu
społecznym oraz na zasadzie pomocniczości umacniającej uprawnienia
obywateli i
ich
wspólnot.
Wszystkich,
którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali,
wzywamy,
aby czynili to, dbając o zachowanie
przyrodzonej godności człowieka,
jego prawa do wolności i obowiązku
solidarności z innymi,
a
poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej
Polskiej.”
Powiedzcie
mi, kiedy zredukowaliśmy się do narodu kiboli umawiających się na ustawkę w
dniu 11 listopada?
I po co?
Dlaczego
nigdy nie rozmawiamy już normalnie o Polsce, o wciąż naszej Polsce, tylko
wyzywamy się od zdrajców?
Danie dnia:
Donek z Kaczorem podlanym Macierewiczem na dildo Palikota wetkniętym w Korwina.
Podawać w remizie Pawlaka?
Może
niestrawne, ale wcale niewinne.
Winni
pozostaną w lustrze.
Niezauważeni.
Unbekannt. Unknown.
Nieukarani
z samozadowolenia.
Wkurwieni
czapką w pubie.
Nienawidzący
współsiótr bo oni są ludźmi.
Gehasst für Menschsein.
Chrześcijanie dla chrześcijan!!!1